wtorek, 9 września 2014

Green Pharmacy, Jedwab w płynie

Końcówki to zdecydowanie pięta Achillesa moich włosów, dlatego nigdy nie zapominam o ich zabezpieczeniu po każdym myciu a nawet częściej. Czasem przed nałożeniem serum nakładam niewielką ilość olejku arganowego. Te zabiegi zdecydowanie ograniczają ilość rozdwojonych końcówek, ale jeszcze żaden kosmetyk nie był wstanie wyeliminować problemu całkowicie. 
Green Pharmacy, Jedwab w płynie

 Produkt Grenn Pharmacy zawiera miedzy innymi: ekstrakt Aloe Vera, olejek ryżowy, olejek cedrowy, olej kameliowy. Nie znajdziemy w nim parabenów, SLS-ów i barwników. 
Serum ma w składzie min. 
- ekstrak z Aloe Vera 
- olejek ryżowy zawiera witaminę E, oraz naturalne filtry przeciwsłoneczne
- olejek cedrowy poza zapachem ma działanie odkażające, stymulujące wzrost włosów, przeciwłupieżowe
- olej kameliowy charakteryzuje się dużym stężeniem kwasu oleinowego ok 80%, chroni przed wysuszeniem, nawilża i odżywia włosy


Plastikowe opakowanie zawiera 30 g produktu. Wyposażone jest wygodną pompkę idealnie dozującą produkt - dokładnie tyle ile chcemy. Ma ładny świeży zapach, niestety po chwili znika. Stosuje go po każdym myciu na lekko wilgotne włosy skupiając się  na samych końcówkach, dodatkowo serum nakłam na suche włosy gdy tylko zauważę że zaczynają się puszyć. Producent zaleca nakładać 1-2 krople, to zdecydowanie za mało przynajmniej w moim przypadku ja stosuje dwie pompki :-)


Serum Green Pharmacy sprawdza się, końcówki są wygładzone i zabezpieczone, ogranicza rozdwajanie i puszenie. Nie zauważyłam aby w jakikolwiek sposób obciążał włosy, co w przypadku tego rodzaju produktów zdarza się bardzo często.Wydajność jest średnia, ale ja nakładam dużo więcej niż zaleca producent ten jeden minus można wybaczyć ponieważ cena serum to niecałe 10 zł.

30 komentarzy :

  1. Właśnie testuję go i jestem zadowolona. Choć na razie mam go zbyt krótko żeby wydać o nim konkretną opinię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że będziesz równie zadowolona jak ja.

      Usuń
  2. Kusie mnie żeby wypróbować, ale na razie dopiero zaczęłam nowe opakowanie CHI ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, ja jeszcze nigdy nie używałam tego z CHI.

      Usuń
  3. Chcę je kupić przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja do włosów mam tyle olejków, że długo nic nowego nie zakupię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram, zbyty duża ilość kosmetyków może zaszkodzić :-)

      Usuń
  5. Hmmm ;) nie miałam jeszcze, ale z chęcią przetestuję jak wykorzystam swój pseudo-arganowy olejek z biedry :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, ten powyższy ale i czysty prawdziwy olejek argonowy.

      Usuń
  6. Ja mam 2 podobne produkty w tym jeden cały, więc na razie nie przewiduję kupna czegoś innego. Ale zapamiętam, że się sprawdza:)

    OdpowiedzUsuń
  7. My z tej marki niczego jeszcze nie mieliśmy, ale na coś się w końcu chyba skusimy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie lubię Green Pharmacy, ich szampony i olejki do włosów też są warte uwagi.

      Usuń
  8. Ja już dawno nie fundowałam moim włosom zabezpieczania końcówek, tym bardziej powinnam się zaopatrzyć w ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje końcówki tak się puszą że nie pozwalają o sobie zapomnieć. ;-)

      Usuń
  9. Musze go wypróbować, bo moj aktualny produkt po aplikacji znika

    OdpowiedzUsuń
  10. Zainteresowałaś mnie tym produktem i na pewno go kupię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się - chętnie przeczytam i twoją opinie.

      Usuń
  11. GP ma jedwab a ja go jeszcze nie mam? jutro ruszam na poszukiwania :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam ale czytałam o nim wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie miałam okazji jeszcze używać, ale zapowiada się ciekawy produkt:)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja nie używam nic do zabezpieczania końcówek a i tak mi się nie rozdwajają ani nic :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę naprawdę ja mam z tym ogromny problem.

      Usuń
  15. Miałam ten jedwab, u mnie się sprawdził :) Producent się chyba zagalopował z tą informacją o sls - przecież to nie jest produkt do mycia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje ;-) równie dobrze mógłby napisać że podczas produkcji nie zginęła ani jedna panda.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...